Nie zgadzam się na takie stawianie sprawy. Igor Janke poprowadził swój wywód między Lwem, a Rychem i – za pozwoleniem – dopuścił się tym samym grubej nieobyczajności. Kto ma oczy niech spojrzy, kto ma uszy...

W jego tekście padnie dwukrotnie termin „partia rządząca”, ale nazwy jej – w całym wpisie nie uświadczysz. Raz padnie też „na szczytach władzy”. Taka jakaś partia rządząca, takie szczyty jakieś.

Po prostu nie można byłoby napisać gorszego "du**chrona", gdyby się coś już chciało napisać. I jeszcze to „my” w tekście.

Sorry Igor, ale nawet emigrant ma swoje granice!

A to na deser: „I jeszcze wiemy, że partia rządząca, która powstała na fali walki z nieprawościami, dziś staje na rzęsach, by własnych nieprawości nie pozwolić wyjaśnić”.

Która partia tak powstała?! Że Platforma tak powstała?

A to już szczyt: „Teraz to wszystko szokuje nas mniej, bo już kiedyś to słyszeliśmy”.

My???